Dlaczego sektor opieki zdrowotnej wymaga automatyzacji?
Według raportu Deloitte w 2030 roku w Unii Europejskiej będzie brakowało ok. 4,1 mln pracowników służby zdrowia. Mimo tego popyt na usługi medyczne wciąż rośnie – a automatyzacja to jeden z najlepszych sposobów, aby Narodowy Fundusz Zdrowia i placówki prywatne wspólnie mogły go zaspokajać.
Świadczeniodawcy, którym uda się zautomatyzować procesy i utrzymać wysoką jakość obsługi pacjenta będą bardziej konkurencyjni i zwiększą kontrolę nad wydatkami w coraz trudniejszych i bardziej niepewnych warunkach rynkowych.
Czy pacjenci są gotowi na boty w opiece zdrowotnej?
Pandemia COVID-19 przyspieszyła adopcję i akceptację usług telemedycznych. Badania McKinsey wskazują, że w USA ich użycie zwiększyło się aż 38-krotnie – i mowa tu o utrzymującej się tendencji, a nie szczycie z kwietnia 2020. W ciągu zaledwie dwóch lat aż trzykrotnie wzrosła tam także liczba obywateli, którzy korzystali z botów w kontekście usług medycznych.
W Polsce sytuacja powinna rozwijać się podobnie – szczególnie że Organizacja Narodów Zjednoczonych i Komisja Europejska planują wspierać popularyzację telemedycyny, co odzwierciedla opublikowany plan cyfryzacji opieki zdrowotnej na lata 2023-2030.
Do popularyzacji telemedycyny częściowo przyczyniła się potrzeba świadczenia zdalnych usług zdrowotnych w celu ograniczenia liczby zakażeń. Duży wpływ miał też jednak coraz częstszy kontakt pacjentów z placówkami medycznymi ze względu na zapytania dotyczące objawów i szczepionek. To wszystko sprawiło, że potrzebna okazała się skalowalna, masowo dostępna profesjonalna obsługa pacjenta.
Medyczne boty głosowe to forma obsługi pacjenta, która pozwala skalować telefoniczne usługi medyczne i informacyjne dużo efektywniej, niż gdyby bazować wyłącznie na pracownikach rejestracji. Automatyczne usługi medyczne stają się coraz powszechniej akceptowane, bo zapewniają szybkie wsparcie, wygodę i wysokie standardy obsługi pacjenta.